Nagle wpadłaś na pewien pomysł..
Skoro było już ciemno, postanowiłaś wyjść do pokoju Harry'ego, bez obaw, że któś cię zobaczy. Powoli wstałaś w łóżka i po chwili siedziałaś już na łóżku przyjaciela. Wpatrywałaś sie w niego bez słowa, z oczu kapały ci łzy. Sama nie wiadziałaś kiedy, zasnęłaś.
*Drugi dzień, rano*
Obudziły się prominienie 'wchodzącego' do sali słońca. Ziewnełaś, przeciągnęłaś się. Kiedy delikatkie otworzyłaś oczy, zobaczyłaś coś co bardzo cię zaniepokoiło - Loczka nie było obok ciebie. 'To już koniec' - pomyślałaś i załamana kierowałas się w stronę wyjścia. Chciałaś nak najprędzej być w swoim pokoju, zapomnieć o wszystkich i wszystkim. Biegłaś nie zważając na tłum ludzi, próbujący przedostać się po hallu szpitalnym.
- Ała ! Uważałbyś debi .. HARRY ?! -przez chwile z lękiem wpatrywaliście się w siebie - Czy to naprawdę ty ? - chłopak nic nie odpowiedział tylko mocno się do ciebie przytulił.
*Miesiąc później*
Po rehabilitacji, ciało Hazzy powoli wraca do normy. Chłopak odwzajemnił twoje uczucia i teraz jesteście szczęśliwą parą, która zrobi dla siebie wszystko.
--------------------------------------
To mój PIERWSZY imagin, więc bądźcie wyrozumiali :D
Nie jest wiec zbyt dobry, ale jak zaczęłam, to skończę. x
Prosze o szcere opinie i uwagi.
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ♥
Będą tu umieszczane imaginy mojego autorstwa. Serdecznie zapraszam do czytania.
piątek, 15 marca 2013
niedziela, 3 marca 2013
Harry cz.3
- Niestety, nie jest najlepiej. Robimy co możemy. Chłopak jest poparzony na ciele. Swoją drogą, mieć takiego przyjaciela to skarb.
- Kiedy będę się z nim mogła zobaczyć ? - próbowałam zmienić temat, żeby nie wybuchnąć płaczem.
- To nie jest teraz możliwe.
Wtedy zaczęłaś się zachowywać jak chora psychicznie osoba. Krzyczałaś, żeby cie do niego wpuścili. Lecz oni nadal nie dawali za wygraną. Na uspokojenie lekarka podała ci jakieś leki. Poczułaś się po nich lepiej, ale nic nie mogło wyleczyć pustki w twoim sercu. Co się stanie, jeśli Loczek umrze ? - Te myśli non stop krążyły w twojej głowie i nie dawały spokoju. Poznaliście się dawno, w przedszkolu, mimo, że od tego czasu minęło 13 lat, nadal pamiętałaś to bardzo dobrze.
W twoim malutkim sercu, pomimo młodego wieku, było bardzo dużo uczuć. Od czasu kiedy twoi rodzice zginęli w wypadku samochodowym zamknęłam się w sobie. Do tego przeprowadzka. Ponieważ twoja babcia nie mieszkała tam gdzie my wcześniej, przeniosłaś się razem z nią do Londynu. Z zmienieniem miejsca zamiaszkania, zmieniło się również otoczenie. Twój pierwszy dzień w przedszkolu to chyba od wypadku najlepszy dzień w twoim życiu. Wchodząc do sali, widziałaś na sobie te spojrzenia dzieci. Śmiały się z ciebie. Wszyscy .. Oprócz jednego. On wpatrywał się w ciebie tymi, niewinnymi, współczującymi oczkami. Podszedł do ciebie i zaczął się ze mną bawić. Pierwszy raz otworzyłaś się do kogoś.
Od tego czasu jesteśmy nie rozłączni. Nagle wpadłam na pewien pomysł..
--------------
Przepraszam, ze taka krótka, ale się spieszę xD
Wiem, beznadziejna.
- Kiedy będę się z nim mogła zobaczyć ? - próbowałam zmienić temat, żeby nie wybuchnąć płaczem.
- To nie jest teraz możliwe.
Wtedy zaczęłaś się zachowywać jak chora psychicznie osoba. Krzyczałaś, żeby cie do niego wpuścili. Lecz oni nadal nie dawali za wygraną. Na uspokojenie lekarka podała ci jakieś leki. Poczułaś się po nich lepiej, ale nic nie mogło wyleczyć pustki w twoim sercu. Co się stanie, jeśli Loczek umrze ? - Te myśli non stop krążyły w twojej głowie i nie dawały spokoju. Poznaliście się dawno, w przedszkolu, mimo, że od tego czasu minęło 13 lat, nadal pamiętałaś to bardzo dobrze.
W twoim malutkim sercu, pomimo młodego wieku, było bardzo dużo uczuć. Od czasu kiedy twoi rodzice zginęli w wypadku samochodowym zamknęłam się w sobie. Do tego przeprowadzka. Ponieważ twoja babcia nie mieszkała tam gdzie my wcześniej, przeniosłaś się razem z nią do Londynu. Z zmienieniem miejsca zamiaszkania, zmieniło się również otoczenie. Twój pierwszy dzień w przedszkolu to chyba od wypadku najlepszy dzień w twoim życiu. Wchodząc do sali, widziałaś na sobie te spojrzenia dzieci. Śmiały się z ciebie. Wszyscy .. Oprócz jednego. On wpatrywał się w ciebie tymi, niewinnymi, współczującymi oczkami. Podszedł do ciebie i zaczął się ze mną bawić. Pierwszy raz otworzyłaś się do kogoś.
Od tego czasu jesteśmy nie rozłączni. Nagle wpadłam na pewien pomysł..
--------------
Przepraszam, ze taka krótka, ale się spieszę xD
Wiem, beznadziejna.
Urodziny Directioners ! :D
Pewna dziewczyna, zainspirowała mnie do zrobienia pewnej zabawy. Tutaj, lub na twitterze (@Emily_1536) piszcie dzień i miesiąc swoich urodzin i swój nick z tt lub bloggera, a ja w dzień urodzin będę pisać wam fajne życzenia. Zobaczymy też, ile mamy Bliźniaczek-Directioners. : ) xx
Styczeń ♥
-
-
-
-
-
Luty ♥
-
-
-
-
-
Marzec ♥
- @PatrycjaWal : 13 Marzec.
-
-
-
-
Kwiecień ♥
- @Sabina_1D_HS : 6 Kwietnia.
-
-
-
-
Maj ♥
- @RAWKSSxxx : 23 Maja.
-
-
-
-
Czerwiec ♥
-
-
-
-
-
Lipiec ♥
- @Emily_1536 : 27 Lipca.
-
-
-
-
Sierpień ♥
- @asienka1470 : 13 Sierpnia.
-
-
-
-
Wrzesień ♥
- @abnormal_69 : 26 września.
- @Aliccee00: 22 września.
-
-
-
Październik ♥
-
-
-
-
-
Listopad ♥
- @Lubie_Zelki16 : 4 Listopada.
- @EwaDar : 19 Listopada.
-
-
-
Grudzień ♥
-
-
-
-
-
Ps Nie sugerujcie nie tylko 5 pauzami w każdym miesiącu, bo wpisze więcej : )
Styczeń ♥
-
-
-
-
-
Luty ♥
-
-
-
-
-
Marzec ♥
- @PatrycjaWal : 13 Marzec.
-
-
-
-
Kwiecień ♥
- @Sabina_1D_HS : 6 Kwietnia.
-
-
-
-
Maj ♥
- @RAWKSSxxx : 23 Maja.
-
-
-
-
Czerwiec ♥
-
-
-
-
-
Lipiec ♥
- @Emily_1536 : 27 Lipca.
-
-
-
-
Sierpień ♥
- @asienka1470 : 13 Sierpnia.
-
-
-
-
Wrzesień ♥
- @abnormal_69 : 26 września.
- @Aliccee00: 22 września.
-
-
-
Październik ♥
-
-
-
-
-
Listopad ♥
- @Lubie_Zelki16 : 4 Listopada.
- @EwaDar : 19 Listopada.
-
-
-
Grudzień ♥
-
-
-
-
-
Ps Nie sugerujcie nie tylko 5 pauzami w każdym miesiącu, bo wpisze więcej : )
Harry cz.2
Przed tobą 'stał' płomień ognia. Natychmiast otworzyłaś okno i krzyczałaś ile sił w płuchach wołanie o ratunek. Już sięgałąś po telefon, żeby zadzwonić po straż, kiedy usłyszałaś głos swojego przyjaciela.
- [T.I] nie bój się ! Już po ciebie biegnę !
Lekko poparzony wziął cię zapłakaną na ręce i biegnął ku drzwiom. Wszystko szło dobrze, ale kiedy byliście już blisko wyjścia przed wami nie było już żadnego pola ucieczki. Żywioł otaczał was z każdej strony. Hazza rzucił cię do przestraszonego blondyna. Niestety, jemu nie udało się wydostać. Niall zadzwonił szybko po karetkę i straż. Bardzo płakałaś .. Nie chciałaś stracić najważniejszej osoby w twoim życiu. Tak, to w nim byłaś od dawna zakochana. Nie chciałaś jednak niszczyć przyjaźni, którą budowaliście przez lata. Po kilku minutach poszukiwania Stylesa wyciągnęli ledwie żywego. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Zawieźli go karetką na sygnale do szpitala.
- Nie martw się, wszystko będzie dobrze. - próbował pocieszać cię niebieskooki. Podczas kiedy Loczek leżał na szpitalnym łóżku, ty byłaś na obserwacji kontrolnej.
- Doktorze, co jest z moim wybawcą ? Wszystko dobrze ? - zaczepiłaś starszego pana wychodzącego z jego pokoju. On tylko spojrzał na ciebie ze smutną miną i po chwili powiedział ..
-------------------
No więc to kolejna część. Mam nadzieję, że skomentujecie ją równie dobrze, jak poprzednią : )
Jeśli chcecie być powiadomiani o nowych rozdziałach, piszcie w komach swoje twitterowe nazwy. c:
Kolejny rozdział za 4 komentarze. xx
- [T.I] nie bój się ! Już po ciebie biegnę !
Lekko poparzony wziął cię zapłakaną na ręce i biegnął ku drzwiom. Wszystko szło dobrze, ale kiedy byliście już blisko wyjścia przed wami nie było już żadnego pola ucieczki. Żywioł otaczał was z każdej strony. Hazza rzucił cię do przestraszonego blondyna. Niestety, jemu nie udało się wydostać. Niall zadzwonił szybko po karetkę i straż. Bardzo płakałaś .. Nie chciałaś stracić najważniejszej osoby w twoim życiu. Tak, to w nim byłaś od dawna zakochana. Nie chciałaś jednak niszczyć przyjaźni, którą budowaliście przez lata. Po kilku minutach poszukiwania Stylesa wyciągnęli ledwie żywego. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie. Zawieźli go karetką na sygnale do szpitala.
- Nie martw się, wszystko będzie dobrze. - próbował pocieszać cię niebieskooki. Podczas kiedy Loczek leżał na szpitalnym łóżku, ty byłaś na obserwacji kontrolnej.
- Doktorze, co jest z moim wybawcą ? Wszystko dobrze ? - zaczepiłaś starszego pana wychodzącego z jego pokoju. On tylko spojrzał na ciebie ze smutną miną i po chwili powiedział ..
-------------------
No więc to kolejna część. Mam nadzieję, że skomentujecie ją równie dobrze, jak poprzednią : )
Jeśli chcecie być powiadomiani o nowych rozdziałach, piszcie w komach swoje twitterowe nazwy. c:
Kolejny rozdział za 4 komentarze. xx
Harry cz.1
Siedziałaś ze swoich chłopakiem w domu, znajdującym się przy jednej z londyńskich ulic. Czasami jedno z was powiedziało coś, aby zakłócić niezręczną atmosferę. Nie było pomiędzy wami chemii, jaka występowała na początku związku. Dobrze wiedziałaś o tym, że kochałaś kogoś innego, ale nie potrafiłaś mu tego powiedzieć.
- Pójdę się czegoś napić, zaraz wracam. - z rozmyśleń oderwał cię głos Justina. Pokiwałaś tylko głową i położyłaś się na łóżku. Zbierałaś się na odwagę, aby z nim zerwać. Nie było to takie łatwe, ponieważ spędziliście ze sobą dużo czasu. Czekałaś na niego już dobrze 1O minut. Zaniepokojona, nie wiedząc czemu, zerknęłaś do okna. Zdziwił cię widok jaki w nim zastałaś. Jus ucieka ile sił w nogach, a pod twoim domem stoją ludzie, patrząc się na budynek z przerażeniem. Wystraszyłaś się sytuacji i okrążyłaś dom z góry na dół. Nic dziwnego nie zauważyłaś, więc usiadłaś z powrotem na łóżku. W pewnym momencie poczułaś smród. Otworzyłaś drzwi i zamarłaś ..
----------------------
Wiem, krótkie, głupie. Ale dopiero zaczynam.
Następna część za 3 komentarze xx
- Pójdę się czegoś napić, zaraz wracam. - z rozmyśleń oderwał cię głos Justina. Pokiwałaś tylko głową i położyłaś się na łóżku. Zbierałaś się na odwagę, aby z nim zerwać. Nie było to takie łatwe, ponieważ spędziliście ze sobą dużo czasu. Czekałaś na niego już dobrze 1O minut. Zaniepokojona, nie wiedząc czemu, zerknęłaś do okna. Zdziwił cię widok jaki w nim zastałaś. Jus ucieka ile sił w nogach, a pod twoim domem stoją ludzie, patrząc się na budynek z przerażeniem. Wystraszyłaś się sytuacji i okrążyłaś dom z góry na dół. Nic dziwnego nie zauważyłaś, więc usiadłaś z powrotem na łóżku. W pewnym momencie poczułaś smród. Otworzyłaś drzwi i zamarłaś ..
----------------------
Wiem, krótkie, głupie. Ale dopiero zaczynam.
Następna część za 3 komentarze xx
Siemka
Na tym blogu będę umieszczać napisane przeze mnie imaginy, opowiadania o One Direction. Mile widziane komentarze. Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, pisz na twitterze (@Emily_1536)
Piszcie w komentarzach nazwy do tt, follow gwarantowany ;D
Piszcie w komentarzach nazwy do tt, follow gwarantowany ;D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
